|
Jaka jest najnowsza fala polskiej emigracji i jak radzi sobie w Wielkiej Brytanii? Podczas czwartkowej debaty Polskiego Radia Polonia, która w ubieg?y czwartek odby?a si? POSK-u zastanawiali si? nad tym nie tylko dziennikarze, ale równie? przedstawiciel trzech pokole? emigracji.
Dyskusja zatytu?owana „Polacy w Wielkiej Brytanii, zjawisko bez precedensu – nie intruzi lecz coraz bardziej po??dani go?cie” wzbudzi?a w jej uczestnikach spore emocje. Dla wielu kontrowersyjny okaza? si? ju? sam jej tytu?. Prezes Zjednoczenia Polaków w Wielkiej Brytanii, dr Jan Mokrzycki ju? na samym wst?pie podkre?la?, ?e twierdzenie, ?e jeste?my tu „coraz bardziej po??danymi go??mi” jest wysoce nieprawdziwe.
– Tak w?a?nie polskie media rozpisywa?y si? zaraz po naszym wst?pieniu do Unii Europejskiej, a efektem tego by? sztab bezdomnych i bezrobotnych, którzy w to wszystko uwierzyli – prostowa? prezes Mokrzycki.
Przyzna? jednak, ?e rzeczywi?cie wielu fachowców, którzy dodatkowo mówi? po angielsku jest tutaj bardzo dobrze ocenianych za swoj? rzeteln? i sumienn? prac?.
Dziennikarki Polskiego Radia Polonia – Jolanta Miszkurka oraz Bogna Kaniewska, które ca?? dyskusj? nagrywa?y na potrzeby swojej audycji, na pocz?tku stara?y si? tak?e dociec, czy pomi?dzy „star?” a „now?” emigracj? s? jakiekolwiek podobie?stwa.
– Stara emigracja, w przeciwie?stwie do nowej nie mog?a wróci? do kraju. Albo z powodów politycznych lub te? dlatego, ?e po wojnie przesun??y si? granice i ich wioski czy miasta nie nale?a?y ju? do Polski – t?umaczy? Jan Mokrzycki. – Poza tym szacowano j? na 220 tysi?cy ludzi. Nowoprzyby?ych za? mo?e by? i milion.
Zebrani przedstawiciele najstarszego pokolenia polskich emigrantów w Wielkiej Brytanii twierdzili, ?e poniewa? by?o ich znacznie mniej ni? nowoprzyby?ych, musieli wpasowa? si? w brytyjskie ?rodowisko i znacznie mocniej z nim zasymilowa?.
Podczas debaty poruszono tak?e zagadnienie, które znacznie odró?nia Polaków od innych spo?eczno?ci – czyli zwi?zku z Ko?cio?em. Zaproszony na debat? ks. Tadeusz Kukla, rektor Polskiej Misji Katolickiej zwróci? uwag?, ?e wiara Polaków jest dla wielu Anglików sporym zaskoczeniem.
– Szczególny szok wywo?uje m.in. widok kl?cz?cych na chodniku przed ko?cio?em Polaków – opowiada? rektor.
Doda?, ?e odbiera telefony od angielskich duchownych z najodleglejszych miejsc Wielkiej Brytanii, którzy prosz?, by przys?a? tam polskiego ksi?dza.
Jednym z dominuj?cych tematów by? te? wizerunek Polaków nakre?lany przez brytyjskie media.
– Kilka tygodni temu jeden z dziennikarzy „The Guardian” zastanawia? si? na ?amach gazety, jak Polacy mog? normalnie ?y? pracuj?c za najni?sze stawki. Jak mog? ?y? po kilku w pokoju i jak d?ugo da si? wytrzyma? bez kina czy restauracji – streszcza? artyku? konsul Janusz Wach.
Katarzyna Bzowska, niezale?na dziennikarka na co dzie? mieszkaj?ca w Londynie, zwróci?a tak?e uwag? na dwa skrajne obrazy Polaka nakre?lane przez brytyjskie media. Jeden to ten, który pozbawia pracy Anglika i cz?sto bezpodstawnie stara si? o zasi?ki i drugi – ?wietnego polskiego fachowca, który pracuje dobrze i rzetelnie.
Mowa by?a tak?e o fenomenie mediów polonijnych, które pojawiaj? si? jak grzyby po deszczu. O ich misji i tym, jak ogromny post?p uczyni?y w ci?gu ostatnich lat.
Jednym z punktów debaty by?o tak?e pytanie, jakie znaczenie dla obywateli mia?o przyst?pienie Polski do UE
– Rozszerzenie Unii Europejskiej by?o niesamowitym krokiem do przodu dla spo?ecze?stwa polskiego i nale?y si? cieszy?, ?e ludzie gar?ciami czerpi? z tego przywileju – mówi? z przekonaniem konsul Janusz Wach.
Po pierwszej cz??ci dyskusji g?os oddano publiczno?ci. Okaza?o si?, ?e ta ma ca?kiem odmienne zdanie ni? przedstawiciele polonijnych urz?dów i organizacji. Kilka osób zaprotestowa?o m.in. przeciwko twierdzeniu, ?e kto?, kto nie zna j?zyka czy nie ma odpowiednich kwalifikacji, nie poradzi sobie ze znalezieniem pracy.
– Kiedy upad?a moja firma ochroniarska w Polsce, sta?em si? bezdomny, bezrobotny, bez prawa do zasi?ku. Zdecydowa?em si? wi?c przyjecha? tutaj. Zupe?nie bez znajomo?ci j?zyka. Dwa tygodnie temu zda?em egzamin – w j?zyku angielskim – na „door supervisora” i nied?ugo zaczn? prac? w swoim zawodzie. Chcia?em wi?c zada? k?am stwierdzeniu, ?e kto? bez dobrego zawodu i j?zyka nie ma tu szans. Wszystko zale?y od samozaparcia – przekonywa? pan Tomasz. – Zaczyna?em od nielegalnej pracy na budowach, za totalne grosze. Po nocach za? si? uczy?em. Uda?o si?, wi?c chyba mo?na! – kwitowa? m??czyzna.
Uczestnicy spotkania nie zgodzili si? te? z tym, ?e Polacy nie powinni godzi? si? pracowa? za najni?sze stawki.
– B?dziemy to robi?, bo nawet je?li najni?sz? stawk? przeliczymy na polskie warunki, da to ca?kiem niez?y wynik, a naszym rodzinom w kraju pozwoli ca?kiem przyzwoicie ?y? – mówi? pan Pawe?.
Po ponad pó?toragodzinnej debacie pozosta?o jednak uczucie niedosytu. Okaza?o si? bowiem, ?e temat fenomenu migracji Polaków do Wielkiej Brytanii i ka?dy z jej aspektów mo?na by omawia? bardzo d?ugo. Tym bardziej, ?e ka?dy dzie? przynosi jakie? nowe wydarzenia.
Katarzyna Kopacz |Goniec Polski
| Komentarze | lll Dodany przez Go?? w dniu - 22.03.2007. l |
|